pole, trawa, niebo, pół czarnobiałe

Pozytywne przekazy a trudna rzeczywistość

Załóżmy, że jest sobie taka osoba, której nie powodzi się za dobrze w życiu. Czuje, że ma w sobie różne ograniczenia, blokady, destrukcyjne nawyki. Ogółem rzecz biorąc, uważa że w życiu jest ciężko i na wszystko trzeba harować, a i tak wszystkiego będzie mało.

Jednak pewnego dnia przychodzi do niej myśl i chęć, aby coś zmienić, spróbować inaczej. I tak ogląda sobie różny filmy, w których mówi się o odwadze, radości z życia, rozwijaniu się. Ktoś z bliskich, kto patrzy na to wszystko mógłby stwierdzić ze swojej perspektywy, że ta osoba niejako oszukuje siebie, że życie wcale nie jest piękne. Od samego oglądania takich materiałów nic się nie zmieni w jej życiu, bo niby jak? Trzeba skupić się na tej trudnej i niełatwej rzeczywistości, prawda?

Cały sęk jednak w tym, że życie u korzeni nie jest ani złe, ani dobre. Po prostu jest. Widać to, gdy wyciszymy się i odrzucimy nasze ocenianie wszystkiego, co dzieje się dookoła. To właśnie my nadajemy różne znaczenie zdarzeniom, emocjom i wielu innym rzeczom, które nas spotykają. Robimy to najczęściej na poziomie podświadomym, dlatego nawet tego nie zauważamy. Dzieje się to niemal całkowicie automatycznie. Nasze otoczenie, gdy dorastaliśmy oraz to, jakie mamy nadal, wpływa na to, jak postrzegamy naszą rzeczywistość. To głównie ten czynnik programował nasze spojrzenie na życie (szczególnie we wczesnym okresie dzieciństwa).

Mamy swoją pewną interpretację życia i przekonania z którymi zżyliśmy się. Z tego powodu, jeśli ktoś przez całe swoje życie uważał, że jest ono złe i ciężkie, trudno będzie mu przejść trwale na tę drugą, jaśniejszą stronę. Myślę, że otaczanie się filmami, książkami oraz ludźmi mającymi do przekazania właśnie tą piękną stronę życia to nic złego. To nie jest oszukiwanie się. To taka świadoma zmiana tego, co programuje nasz umysł. Zmieniamy karmę, którą karmimy nasz umysł. Długofalowe rezultaty mogą w pozytywny sposób odmienić nasze życie, budować nas jako lepsze osoby. Nawet, jeśli nie przekłada się to od razu na zmiany w rzeczywistym świecie, zmieniamy tym sposobem nasz tok myślenia, a wszystko przecież zaczyna się w naszej głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.